Jakie sa Oblicza śmierci recenzja rety kobiety
Tematy tabu

Jakie są oblicza śmierci – recenzja książki 

Do tej pory pisałam już o masażach erotycznych, seksie i bliskości. Tym razem tematem artykułu będzie… śmierć. W naszej kulturze odchodzenie jest bardzo dużym tabu, który staram się oswoić. Przeczytaj recenzję ostatniej części trylogii Agnieszki Leszczyńskiej i Ilony Lis.

Cykl życia i śmierci

Gdy trzymałam w rękach książkę Agnieszki i Ilony, wydała mi się niepozorna. Pomyślałam, że przeczytam ją szybko, ale szybko zrozumiałam, że to nie będzie taka lektura. Jeśli szukacie lektury do połknięcia w jeden wieczór, to sięgnijcie do dwóch wcześniejszych części trylogii: “Ona i On…” lub “Masażystka”. I jeszcze jedno: pierwsza część to rozpędzenie na drodze seksualności, druga – jazda pełną parą, a trzecia przynosi wyhamowanie i refleksję. A przede wszystkim – dojrzewamy razem z bohaterkami. Pierwsze dwie części, to życie w czystej postaci: energia, radość, korzystanie z przyjemności, a trzecia jest drugą stroną tej samej monety. Życie nie istnieje bez śmierci, czyli bez akceptacji najtrudniejszego i jednocześnie naturalnego etapu istnienia. Uspokajam: w książce pojawiają się też fragmenty, które pozwalają “złapać oddech” i trochę odetchnąć. 🙂 

Śmierć to tabu

“Oblicza śmierci” stawiają niełatwe pytania i prowokują do rozmyślań na jeden z najtrudniejszych i jeszcze nieoswojonych tematów w naszej kulturze, czyli śmierci. Większości z nas wiąże ją z lękiem, czasem wręcz paraliżującym. Nikt nas nie nauczył rozmawiać o tym, jak odchodzić z tego świata i jak postąpić, aby bolało mniej. Często w takich sytuacjach stajemy przed faktem dokonanym i jakoś sobie radzimy, czasem lepiej, a czasem wcale.

Śmierć w szerokim ujęciu

Dlatego ta książka to rozkruszenie lodu wokół śmierci. Autorki podeszły do tematu w sposób holistyczny, zaczynając od definicji śmierci, jej ujęcia pod kątem filozoficznym, psychologicznym, kulturowym, duchowym, a nawet transcendentalnym. Można przeczytać o reinkarnacji i snach, w których są uwzględnione różne wizje i przekonania dotyczące umierania. Widzimy wyraźnie, jak bardzo kultura kształtuje nasze postrzeganie odchodzenia i jak wiele elementów procesu umierania jest przemilczanych. Efekty? Zamknięcie się w sobie, poczucie braku gotowości, niesprawiedliwości, niemożność przeżycia żałoby czy złudne nadzieje. 

W odbudowie życia ważne są małe radości, które mogą nam przynieść ulgę w bólu.

cytat z książki „Oblicza śmierci”

Jak zintegrować doświadczenia?

Każdy z nas ma do czynienia ze śmiercią – w rodzinie odchodzą starsi ludzie, czasem rodzice, rodzeństwo oraz zwierzęta. Autorki piszą o tym, że każde odchodzenie jest trudne, ale można się do niego przygotować. Na pewno trzeba zacząć od rozmowy z innymi na temat śmierci i przemijania. Nie warto także trzymać w sobie trudnych emocji, ponieważ te hamują proces dochodzenia do siebie i integracji trudnych doświadczeń.

Medytacje na temat śmierci

Mimo że temat śmierci mam w jakiś sposób oswojony (pewna osoba od dawna nie żyje, a jej śmierć była bardzo nagła), to jednak książka otwiera pewne obszary, o których nie wiedziałam. Przykładem mogą być różne medytacje związane z procesem oswajania śmierci, antropologiczne i kulturowe aspekty snów oraz oczywiście proces przygotowania do śmierci. Niezmiernie ciekawy jest również rozdział o tybetańskim podejściu do życia i śmierci oraz o tanatoturystyce.

Triumf śmierci, Peter Bruegel, źródło: Wikimedia Commons

Triumf śmierci, Peter Bruegel, źródło: Wikimedia Commons

Przewodnik po umieraniu

Książka uspokaja i pozwala zaakceptować to, że po prostu kiedyś odejdziemy. Znajdziecie również w niej wskazówki, co zrobić, gdy odchodzi ktoś bliski. Co może dziać się w głowie tej osoby? Jak o nią zadbać (i o siebie)? Jak radzić sobie z żałobą? “Oblicza śmierci” są poukładanym przewodnikiem dla wszystkich, którzy chcą zmierzyć się z tematem śmierci i odnaleźć spokój. Na pewno natchnie Was do refleksji. 

Dlaczego śmierć?

Też sobie zadałam to pytanie, patrząc na poprzednie części. Jednak dowiedziałam się, że Agnieszka Leszczyńska i Ilona Lis są coachkami, seksuologicznymi terapeutkami ciała, a także death doulami (doulami umeirania). W Polsce ten zawód nie jest jeszcze popularny. Warto dodać, że to nie jest rola medyczna, tylko osoba, która pomaga bliskim przejść na drugą stronę, ułatwić im ten proces. Praca takiej osoby w dużej mierze wiąże się z udzielaniem wsparcia emocjonalnego i tzw. “planowaniem dziedzictwa”, czyli ułatwianiem pisania pamiętników czy nagrywania historii, żeby zostawić po sobie pamiątkę i poukładać wspomnienia. 

Etap przejściowy

Zatem książka ułatwia pewien etap życia, zamknięcie doświadczeń związanych z odchodzeniem. Może przydać się na różnych etapach życia, nie tylko w starszym wieku. W końcu śmierć jest totalnie nieprzewidywalna, prawda? Znamy przypadki, gdzie osoba młoda i stosunkowo zdrowa, jednak odchodzi. A ci, którzy zostają, często czują osamotnienie, gniew, żal, a ich świat zostaje zburzony. Książka daje też nadzieję, że śmierć nie musi być końcem świata, że może być etapem przejściowym. Przed nami jednak sporo pracy, aby tak się stało.

Jak dobrze przeżyć żałobę?

Mimo trudności w społecznym przyjęciu tego tematu, moim zdaniem ta książka jest potrzebna. Niektóre rozdziały nieco skróciłabym, a inne wydłużyła (na przykład o tanatoterapii, rozwinęłabym także rozdział o badaniach naukowych). Na plus zestawienie ciekawych ilustracji powiązanych z tematem śmierci i umierania. Jeśli chcecie zadać sobie głębokie pytania albo szukacie pomocy w przejściu żałoby, to ta książka będzie dobrym wyborem. Z perspektywy czasu, chciałabym przeczytać tę książkę, gdy byłam w momencie żałoby. Wtedy, gdy moje pytania odbijały się od ścian, a na twarzach domowników gościł jedynie smutek. 

Serdecznie polecam! 

Książkę można kupić na stronie wydawnictwa

***

Tekst powstał w ramach udanej współpracy z Warszawską Firmą Wydawniczą. 

Możesz również polubić…