6 przykladow swiat nie dla kobiet
Tematy tabu

6 przykładów na to, że świat nie jest zaprojektowany dla kobiet

Ten tekst kiełkował we mnie od dawna. Zajrzyjmy w różne tematy: zdrowia, seksualności i tabu, bezpieczeństwa, języka i stereotypów płciowych oraz pomijanych potrzeb kobiet. Czasem to dzieje się zupełnie nieświadomie. Efekt? Poczucie niesprawiedliwości i wykluczenia. Ale czy naprawdę to widzimy? Czy raczej nauczyłyśmy się to ignorować? To nie są pojedyncze przypadki. To efekt świata nie dla kobiet, który przez lata był projektowany z mężczyzną jako „domyślnym użytkownikiem”.

Menstruacja i związane z nią bóle

Jakiś czas temu natrafiłam na pewną ciekawostkę: niektóre siłownie w Chinach oferują kobietom 37-dniowy karnet zamiast 30-dniowego z powodu “rekompensaty” za dni menstruacji. Te z nas, które ciężko przechodzą okres, pewnie zareagują: wow! Tymczasem 50-90%* kobiet czuje ból podczas miesiączki, a około 10-20% przechodzi ją naprawdę ciężko. Stąd ograniczenie ruchu w tym czasie lub całkowita rezygnacja z aktywności. Sama należę do tej newralgicznej grupy i dopiero po założeniu wkładki domacicznej mogę normalnie funkcjonować i ćwiczyć w trakcie okresu. Warto dodać, że tak duże bóle menstruacyjne to nie norma i powinny zostać zdiagnozowane. A jak jest w tym zakresie, dobrze wiemy, prawda? 🙁 To tylko liźnięcie tematu, może rozwinę go później i napiszę na przykład o endometriozie.

Zapach z pochwy

Jeśli już jesteśmy przy temacie okresu, blisko nam do higieny intymnej. Ileż to razy słyszymy, że kobieta śmierdzi “śledziem” w miejscach intymnych. Nie mówię tu oczywiście o zakażeniach pochwy, grzybicy itp, lecz o zdrowej kobiecie, wyśmiewanej w ten sposób w “żartach”. Jak to jest naprawdę? Genitalia mężczyzn również mają swój naturalny zapach – ale ten temat rzadko staje się obiektem żartów. Oczywiście nie mówię o wszystkich mężczyznach, tylko bardziej o istnieniu przyzwolenia na seksistowskie komentarze w niektórych środowiskach. 

Zagłówki w aucie

Siadasz do samochodu, który powstał na bazie setek testów i badań – a mimo to wciąż nie spełnia jednego z podstawowych kryteriów: wygody dla kobiet. Zagłówek bywa ustawiony zbyt nisko i wbija się w szyję. Wyraźnie czuć, że projekt powstał z myślą o kimś innym – zazwyczaj wyższym i masywniejszym mężczyźnie.

To nie przypadek. Pisała o tym Caroline Criado Perez w książce “Niewidzialne kobiety”. Przez dekady w testach zderzeniowych wykorzystywano manekiny oparte na męskiej budowie ciała, ignorując różnice anatomiczne – takie jak szersza miednica czy słabsze mięśnie szyi u kobiet. Efekt? Bardzo realny. Ryzyko odniesienia poważnych obrażeń w wypadku jest u kobiet aż o 47% wyższe! Do tego dochodzi brak odpowiednich standardów bezpieczeństwa dla kobiet w ciąży. To nie drobiazgi. To systemowy problem – i wciąż jest tu sporo do zrobienia.

Medycyna dla kobiet?

Czy wiesz, że przez lata kobiety systemowo wykluczano z badań z uwagi na to, że rzekomo ich “hormony” zaburzają wyniki? To absurdalne, ale niestety prawdziwe. Jeszcze w 1977 roku Food and Drug Administration (FDA) w USA zalecało wykluczanie kobiet z wczesnych faz badań klinicznych. Trend odwrócił się dopiero w latach 90.(!) Tymczasem organizm kobiet różni się od męskich pod względem zawartości tkanki tłuszczowej, metabolizmu leków, poziomu hormonów czy poziomu enzymów wątrobowych. To wszystko wpływa na wchłanianie i działanie leków. Nietrudno się domyślić, że te różnice mogą powodować działania niepożądane u kobiet i stanowić niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia. Przykładowo, lek nasenny Zolpidem u kobiet metabolizuje się wolniej, przez co powodował większą senność następnego dnia. W efekcie FDA zaleciła obniżenie dawki dla kobiet o połowę. To wyraźnie pokazuje brak traktowania kobiecego ciała jako równorzędnego w świecie. 

Brak kieszeni w spódnicy damskiej

W porównaniu do braku reprezentacji kobiet w badaniach medycznych, ten problem może wydawać się mniej ważny. Jednak opiszę go z racji codziennych doświadczeń wielu kobiet. Czy jakikolwiek mężczyzna czułby się dobrze ze zbyt małymi kieszeniami w spodniach? Tak małymi, gdzie nic się nie mieści? No właśnie, zapomnijmy. 

A to rzeczywistość wielu kobiet, co wymusza konieczność noszenia torebek czy popularnych “nerek”. Niby nic takiego, ale jednak w pewien sposób ograniczają komfort. Nie zawsze i nie każda kobieta chce nosić torbę. Nie mam oczywiście zastrzeżeń do wielbicielek pięknych torebek, chodzi mi bardziej o funkcjonalność i swobodę na co dzień.

Zagrożenie po zmroku

Tutaj znów wskakuję w poważny temat. Gdy rozmawiam z mężczyznami, wielu z nich nawet nie zdaje sobie sprawy z powszechnego lęku kobiet. A ten budzi się po zmroku. Też lubię zachodzące słońce, ale ono niestety nie gwarantuje bezpieczeństwa na ulicy. W pokoleniu millenialsów, z którego się wywodzę, lęk o córkę był naprawdę spory. To właśnie dlatego mama mawiała córce: “puszczę Cię na imprezę, ale jak będziesz miała chłopaka”. Córka się denerwowała, to w pewnym sensie odbierało jej sprawczość. Z punktu widzenia mamy było troską. 

Atawistyczny lęk

Gdy jesteśmy dorosłe, ten strach nie mija – nadal mamy się na baczności, mijając ciemniejsze zaułki czy nieoświetlone osiedle. Myślę, że nie jestem sama w tym doświadczeniu. Nadal uważam, że warto samej zadbać o swoje bezpieczeństwo, ucząc się samoobrony (choćby wendo), ale ten atawistyczny lęk tli się gdzieś pod czaszką. Dla kobiet kluczowe jest bezpieczeństwo we własnej okolicy. Wybieramy wiele tras w zgodzie z tym – długo ignorowanym – wzorcem. Mężczyźni kierują się bardziej wygodą i (na ogół) nie mają w głowie wizji napaści na nich po zmroku. To fundamentalna różnica doświadczania świata. 

Świat nie daje po równo

To nie są wyjątki. To codzienność. Świat nie zawsze jest wobec kobiet wrogi. Ale bardzo często jest wobec nich… obojętny. A obojętność też jest formą nierówności.

Na koniec ciekawostka: czy wiesz, że w Japonii urlop menstruacyjny (menstrual leave) przysługuje kobietom od 1947 roku? To prawo nie określa liczby dni i nie gwarantuje płatności, choć to zależy od pracodawcy. Kobiety uzyskały prawa wyborcze w Japonii w 1945 roku, czyli 27 lat później niż w Polsce. Polki wywalczyły pełnię praw w 1918 roku.

Źródła:

Możesz również polubić…