Gdy kilka lat temu obejrzałam film “Ona” z Joaquin Phoenixem, który zakochuje się w systemie operacyjnym, sądziłam, że to świetne science fiction. Potem było “Black Mirror” i rzeczywistość nowych technologii spleciona z codziennością niebezpiecznie się zbliżała. Aż w końcu zawitał do nas chatGPT i zrewolucjonizował życie. Co daje i co odbiera sztuczna inteligencja? Kim jest kobieta – liderka według AI?
Jako że zawodowo wywodzę się z marketingu przeplatanego dziennikarstwem, to korzystanie z AI w tych obszarach “ma się” szczególnie dobrze i często. Napisałam to w cudzysłowie, bo w mojej opinii ten proces poszedł za daleko. Często likwiduje się stanowiska copywriterów czy specjalistów ds. marketingu na rzecz AI. Ja w zasadzie mam wrażenie, że AI jest wszędzie: pisze teksty, tłumaczy, robi grafiki, muzykę, wyszukuje informacje, układa diety, a nawet jest podręcznym psychologiem. Korzystam z tych opcji, ale jednak uważam, że na końcu wszystkich tych procesów powinien być człowiek i jego praca.
ChatGPT: na dwoje babka wróżyła
Z jednej strony można powiedzieć, że chatGPT i w ogóle AI są jak nóż: przyspiesza pracę, ale może też bardzo zaszkodzić. Pod tym pierwszym pojęciem rozumiem to, że AI jest w stanie w szybki sposób uprościć pracę. A jeśli myślę o minusach, to jednak AI staje się pokusą, żeby robić w niej jeszcze więcej i stale przekraczać granice.
Kojarzycie ten trend: pokaż zdjęcie profesjonalnej dietetyczki, jeszcze bardziej, jeszcze i w końcu zrób WOW? 🙂
Już teraz można zaobserwować, że duże firmy rezygnują z pracy profesjonalistów na rzecz sztucznej inteligencji. Czy to etyczne? Każdy szuka oszczędności, ale gdzie jest granica? Czy mając na to budżet, warto “zatrudniać” AI do współpracy?
AI jak dawny Google
W początkach świetności “wujka Google`a” wpisywaliśmy wszystko do wyszukiwarki w poszukiwaniu informacji. Nie myśleliśmy o tym, jak te dane potem będą wykorzystane, jak pracują algorytmy Google`a. Podobnie wsiąkliśmy w AI, poszukując wielu informacji na chacieGPT czy w GeminiAI. Wpisujemy tam często wiele danych. Co potem się z nimi dzieje? Warto jednak nie wprowadzać danych wrażliwych.
Sztuczna inteligencja: memy i spółka
AI świetnie też sprawdza się w postaci rozrywki: śmieszne filtry na TikToku, kobiety zmieniające się w łabędzia itp. To nas zachwyca. Tymczasem niektórzy naukowcy otwarcie mówią, że w tym momencie AI uczy się, ale za 10 lat przerośnie człowieka i będzie stanowiła zagrożenie. W jakim sensie? W zależności od tego, co będziemy promptować, może się okazać, że grożą nam nie tylko uprzedzenia, dezinformacja, ale i działania przestępcze. Wracamy do noża. O tym mówi również założyciel OpenAI, Sam Altman. Może dlatego boimy się AI, ponieważ rozwija się bardzo szybko i nie wiadomo, czy będziemy mieć nad tym kontrolę. Altman wymienia AI obok zagrożeń takich jak światowa pandemia czy broń nuklearna.
Jak współpracować z AI?
Powiało grozą, dlatego trochę zmieńmy kierunek. Skoro AI odgrywa tak ważną rolę, to warto z nią współpracować. Jak to zrobić? Podczas jednego ze szkoleń usłyszałam ciekawe porównanie: traktuj AI jak współpracownika, a nie jak narzędzie. Jeśli poprosisz kolegę z pracy: „Napisz mi tekst o marketingu”, to zapewne dostaniesz coś ogólnego i mało przydatnego. Ale jeśli powiesz mu: „Potrzebuję 300-wyrazowego tekstu na bloga o tym, jak small businessy mogą wykorzystać AI w marketingu. Pisz w luźnym, trochę zabawnym tonie i użyj analogii do noża, która przyspiesza pracę, ale może też zaszkodzić. Tekst ma mieć 3 akapity i jeden nagłówek”, to efekt będzie zupełnie inny. Dokładne, precyzyjne polecenia, czyli prompty, to klucz do sukcesu w pracy z AI.
AI terapeutą?
Pokłosiem ostatnich lat i trudności ze zdrowiem psychicznym, jest próba “terapii” przy pomocy czatuGPT. Absolutnie tego nie wyśmiewam, psychoterapia jest droga i nie każdy może sobie na nią pozwolić. Sama często używam AI do układania diet, researchu, a nawet pytam go o zdanie w jakiejś sprawie. Trzeba jednak pamiętać, że AI nie ma empatii ani własnego sumienia. Odpowiedzi sztucznej inteligencji mogą być pozbawione kontekstu społecznego czy kulturowego. Dlatego trudno liczyć, że AI będzie terapeutą. Natomiast dobrze sprawdza się w przypadku ćwiczenia nauki języków obcych 🙂
AI: co nas czeka?
Wracając do filmu „Ona” i „Black Mirror” — przyszłość jest tu i teraz, często te obrazy ocierają się niebezpiecznie o rzeczywistość. Ale czy powinniśmy się jej bać? Rzeczywistości, czy AI? W tak nieprzewidywalnym świecie sami musimy sobie odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że warto korzystać z potencjału AI, ale starać się zachować zdrowy dystans. AI może zrewolucjonizować medycynę, logistykę, a nawet walkę ze zmianami klimatycznymi. Z drugiej strony, musimy być świadomi ryzyka — utraty miejsc pracy, dezinformacji i kwestii etycznych.
Kobieta według AI: eksperyment
Zrobiłam mały eksperyment: wpisałam prompt: wygeneruj przykład kobiety role model w obecnych czasach. I widzę, że ktoś, kto trenuje AI, ma bardzo wysokie oczekiwania wobec kobiet. Wynik przedstawiał niejaką Lene Kowalską, neurobiolożkę, aktywistkę, przedsiębiorczynię. Lena robi bardzo dużo rzeczy:
- jest naukowczynią i liderką jednocześnie,
- łączy technologię z humanizmem,
- pomaga innym, nie tracąc siebie,
- osiąga sukcesy globalne, pozostając wierną swoim wartościom.
Zasugerowałam, że może niekoniecznie trzeba mieć tak wysokie osiągnięcia, żeby być wzorem do naśladowania. Wtedy lekko obniżył wymagania, ale i tak są dość spore:
Kierowniczka sklepu spożywczego, mama dwóch dzieci, wolontariuszka
Powiedziałabym, że to bardzo dużo, jak na jedną kobietę. I moim zdaniem, tego typu teksty działają niekorzystnie dla kobiet. Mogą “dołować” wiele z nas, które na przykład nie chcą wykonywać aż tylu ról w życiu. A przecież to jest w porządku.
Brakuje nam zwyczajności
Drogie kobiety, jak widać, warto słuchać tylko siebie, a nie nakładać na siebie wysokich wymagań. I nie utrwalać stereotypów na temat ról kobiet.

